|
Wyobraź
sobie, że swymi ukrytymi pod ziemią skarbami, strzeżonymi przez Ducha Gór
Rzepióra rozbudzała wyobraźnię poszukiwaczy złota, ametystów, kryształów
górskich. Dzięki bogatym złożom kwarcu i gęstym lasom, zatrzymywała przy sobie
hutników szkła, wydmuchujących błyszczące jak lód cuda. Wdziękiem swego
krajobrazu oczarowywała malarza Hermanna Hendricha, literata, filozofa i
miłośnika przyrody Carla Hauptmanna, jego uhonorowanego literacką Nagrodą Nobla
brata Gerharda, rzeźbiarzy słowa Wilhelma Bölschego, Bruno Wille’a, kompozytorkę
Annę Teichmüller i wielu, wielu innych, którzy utworzyli w niej artystyczną
kolonię, podobną tym, jakie w XIX w. powstały we francuskim Barbizon, niemieckim
Worpswede czy Kazimierzu nad Wisłą.
Szklarska Poręba, turystyczne miasteczko położone w Dolinie Kamiennej, u podnóży
Karkonoszy i Gór Izerskich, pamięć swej przeszłości zachowała dzięki
topograficznym nazwom, legendom, muzeom, odpominającym jej dzieje
stowarzyszeniom, jak Sudeckie Bractwo Walońskie, Towarzystwo Izerskie oraz
dzięki działającym w niej artystom, zmarłemu w 1970 r. Wlastimilowi Hofmanowi
czy wciąż aktywnym twórcom, m.in. grafikowi Krzysztofowi Figielskiemu,
zajmującej się ceramiką plastyczce Magdalenie Wrońskiej-Wiater, fotografowi
Tomaszowi Olszewskiemu.
Do miejscowości przybywają miłośnicy górskich wędrówek, rowerowi zapaleńcy,
narciarze biegowi i zjazdowi, pasjonaci wyścigów psich zaprzęgów, amatorzy
zjazdów „retro” na rogatych saniach czy bardzo nienowoczesnych nartach. Czekają
na nich turystyczne szlaki, rowerowe ścieżki, trasy biegowe oraz nartostrady a
także liczne pensjonaty, hotele i prywatne kwatery. W górskiej scenerii
Szklarskiej Poręby, której horyzont tworzą widoczne z wielu miejsc miasta:
Szrenica (1362 m), Łabski Szczyt (1472 m), Śnieżne Kotły, Śmielec (1424 m) w
Karkonoszach oraz Wysoki Kamień w Górach Izerskich (1058 m), ich czas wydłuża
się w miarę, jak aktywnie poznają przestrzeń, w której on płynie.
Atrakcji do doświadczenia jest tak wiele, że jeśli uznać je za lustro czasu, nie
sposób dostrzec jego krawędzi. Ponadto siłą wyobraźni można przez nie
przechodzić do tego, co istniało „od zawsze”, jak zaklęty skarbiec ukryty pod
Chybotkiem, grupą bloków skalnych, z których największy daje się rozkołysać.
Trzeba tam uważać na Ducha Gór, jaki nieopodal, tuż przy Złotym Widoku, okazałym
progu skalnym z widokiem na panoramę Karkonoszy, ma jeden ze swych grobów. Takie
cofnięcie się w baśń uobecnia to, co minione, górnicze prace w Złotej Jamie
kryjącej się za środkową kaskadą Wodospadu Kamieńczyka (27 m), najwyższego w
polskich Karkonoszach, czy głębokie wzruszenia romantycznych podróżników,
stojących przed obliczem bijącego jak serce w malowniczym wąwozie Wodospadu
Szklarki (13,3 m).
Ech, ta Szklarska Poręba...
Sandra Nejranowska-Białka |